FINAŁ PUCHARU POLSKI STRONGMAN - KIELCE 2009

Takiej imprezy z tyloma gwiazdami i wielkimi emocjami dawno w Kielcach nie było. Zmagania najsilniejszych facetów w Polsce i koncert pierwszej damy polskiej muzyki podziałały na kielczan jak magnes. Na wielkim pikniku rodzinnym na terenie Centrum Biznesu bawiły się tysiące ludzi. 

W zawodach finału Pucharu Polski StrongMan Kielce 2009 wystartowała cała elita tego sportu. Zacięta rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 16.00.

Zawody tradycyjnie prowadził znany prezenter Ireneusz Bieleninik, który skutecznie rozładowywał napięcie i bawił publiczność do łez. Siłacze zmierzyli się ze sobą w siedmiu wyczerpujących konkurencjach. Był spacer farmera polegający na przejściu 40 metrów z ciężarem 160 kilogramów w rękach, uchwyt Herkulesa, spacer buszmena z ciężarem 420 kilogramów na plecach, przeciąganie ważącego blisko pięć ton tira. Widzowie głośno dopingowali każdego strongmana. Atmosfera była wyjątkowa.

W przerwach między kolejnymi konkurencjami odbywały się konkursy dla publiczności oraz pokazy gwiazd, wśród których była między innymi Aneta Florczyk, czterokrotna mistrzyni świata StrongWoman, Katarzyna Kaliszewska- wicemistrzyni świata Fitness oraz v-ce Mistrz Europy Marek Olejniczak w innowacyjnym pokazie ze swoim synem. Zwycięsca kieleckiej odsłony Pucharu Polski StrongMan został Robert Szczepański. Kolejne miejsca na podium zajęli Tomasz Nowotniak i Sławomir Toczek. – To były jedne z najlepszych zawodów w tym sezonie. Zasługa w tym świetnej publiki - podkreślił Piotr Kwiatkowski, sędzia główny zawodów.  Wieczorem ruszyła druga koncertowa część pikniku. Pierwsi na scenie pojawili się Bartas i Ignac, czyli duet znany jako Verba. Panowie zaśpiewali swoje największe przeboje. 

Ale wszyscy tak naprawdę czekali na występ gwiazdy wieczoru, największej dżagi w kraju, królowej polskiej sceny muzycznej, naczelnej skandalistki – Dody. Królowa zaczęła swój koncert z półgodzinnym opóźnieniem, ale jej wybacza się wszystko. Swoimi przebojami raczyła publikę przez półtorej godziny. Mężczyźni nie mogli oderwać oczu od jej lateksowego stroju, małe fanki piszczały, kobiety wyśpiewywały razem z nią teksty piosenek. Doda zeszła ze sceny po godzinie 24.00.

Załoga TREC TEAM też tam była ;-)

Zapraszamy do foto relacji.