Brak produktów w koszyku

Oficjalny sklep internetowy TREC NUTRITION
Zaloguj się lub utwórz konto

Ekspert Trec Nutrition odpowiada
+48 71 795 81 70

Złóż zamówienie telefonicznie
Pn-Pt: 10:00 - 18:00

Livechat

Trec Nutrition

CAŁA PRAWDA O DIECIE PALEO. POKARM JASKINIOWCA.

Trec Nutrition
Wróć do listy

Paleodieta to marketingowa nazwa diety zbieracko-łowieckiej. W najprostszym ujęciu jej zasady odwołują się do naszej genetyki, zalecając powrót do sposobu odżywiania sprzed ponad 2,5 miliona lat. W pewnym stopniu zakłada ona również zmiany, jakie dokonały się w toku ewolucji ludzkiego organizmu, a które różnią nas od praprzodków. Współczesne ujęcie paleodiety dopuszcza spożywanie chudego mięsa hodowlanego poddanego obróbce termicznej, jaj z ferm klatkowych oraz warzyw i owoców z plantacji szklarniowych. Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłoby ujęcie w niej jedynie produktów pochodzenia naturalnego, czyli mięsa dziko żyjących zwierząt, wolnobiegających kur i indyków oraz warzyw i owoców z plantacji ekologicznych, hodowanych bez użycia pestycydów. Dieta jaskiniowca wzbudza sporo kontrowersji, szczególnie wśród specjalistów od spraw żywienia, naukowców, sportowców oraz sceptyków uważających, że nasz organizm przeszedł przez ponad 2 mln lat ogromną przemianę i dostosował się do współczesnego rodzaju żywności. Jednak jeśli przyjrzeć się chorobom cywilizacyjnym XXI wieku, stałemu wzrostowi liczby osób cierpiących z powodu otyłości, cukrzycy, dysfunkji serca i układu krążenia oraz nowotworów, z całą pewnością można stwierdzić, że obecny sposób odżywiania się nie jest doskonały. Przeciwnicy diety paleo przytaczają m.in. fakt, że dawniej ludzie żyli krótko, co mogło być wynikiem nieprawidłowego żywienia. Nie biorą jednak pod uwagę tego, że pradawny człowiek narażony był na masę zagrożeń. W epoce paeolitu cały czas walczył o przetrwanie jako część skomplikowanego ekosystemu, w którym nie stał (tak jak teraz) na szczycie piramidy pokarmowej. W tamtych czasach nie było odpowiedniego schronienia, nie wspominając już o medycynie czy higienie. Z biegiem lat i rozwojem ludzkiej cywilizacji średnia długość życia rosła, a wraz z nią cała lista jednostek chorobowych trapiących nasz gatunek. Obecnie dysponujemy lekarstwami, rozwiniętą nauką i sporą wiedzą, potrafimy też modyfikować żywność. Czy zatem nie powinniśmy żyć i 100 lat w pełni kondycji fizycznej i psychicznej? O dziwo, wcale tak nie jest.


Historia dietetyczna człowieka pierwotnego a żywność obecnie
Nasi przodkowie przez 2,5 mln lat odżywiali się mięsem, świeżymi owocami i warzywami. Około 10 tysięcy lat temu człowiek zaczął prowadzić osiadły tryb życia, udomowił zwierzęta, siał i zbierał zboża. W miarę postępu cywilizacyjnego jadł coraz bardziej przetworzone produkty. Zmiany te nasiliły się w ostatnim stuleciu, a bardziej pięćdziesięcioleciu. W pokarmie pojawiła się cała masa chemicznych dodatków: konserwantów, wzmacniaczy smaku, spulchniaczy, zagęszczaczy, aromatów, barwników itd. Produkcja żywności osiągnęła skalę przemysłową, a bardziej niż zdrowie ludzi zacął się liczyć zysk właścicieli firm. Czy organizm ludzki, który sukcesywnie ewoluował przez miliony lat, miał szansę przystosować się do nowego sposobu żywienia na przestrzeni kilku tysięcy lat? Wydaje się to bardzo wątpliwe. Czy przez tak krótki okres w genotypie ludzkim zaszły niezbędne modyfikacje pozwalające przystosować się do innego rodzaju pożywienia? Spójrzmy chociażby na Indian, niektóre plemiona afrykańskie czy Eskimosów – tu zmiany były najbardziej ekstremalne. Ci ludzie jedli zupełnie inaczej niespełna sześć pokoleń temu. Zastanówmy się zatem, jakiego rodzaju pokarm przyswajał człowiek w epoce paeolitu, aby odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie. Czy to, co jemy, jest dla nas odpowiednie? Ludzie pierwotni nie spożywali nabiału, gdyż nie było prostą sprawą złapać dzikie zwierzę i pozyskać jego mleko. Nie spożywali także ziaren zbóż – nie uprawiali ich, nie potrafili ich obrabiać. Nie znali także soli. Nie mieli dostępu do cukru rafinowanego, nie uprawiali buraków cukrowych ani trzciny, więc jedynym cukrem, jaki spożywali, był ten w miodzie, jeśli już udało się go znaleźć i wydobyć z ula, co nie było wcale łatwe. Węglowodany w ich diecie pochodziły z warzyw i owoców, a więc źródeł nieskrobiowych. Tłuszcze z kolei spożywali głównie w postaci nasyconej w mięsie – duży udział stanowiły tu jednak te nienasycone, które znajdowały się w roślinach. Na pewno nie jedli niezdrowych tłuszczów trans, dominujących we współczesnej żywności, które (upraszczając) programują każdą komórkę naszego ciała na tryb samobójczy.

Czym dieta paleo różni się od innych diet?
Współczesne diety niskowęglowodanowe zalecają spożycie takich produktów białkowych, jakie nie były dostępne w okresie paleolitu – przede wszystkim mowa tutaj o nabiale. Ponadto nie ma w nich właściwie ograniczenia co do ilości tłuszczu. Przez to są zarówno wysokobiałkowe, jak i wysokotłuszczowe. Brakuje w nich warzyw i owoców, które zawierają błonnik regulujący pracę jelit, mikro- i makroelementów niezbędnych dla organizmu oraz masy ważnych nutraceutyków.

Diety oparte na niskim poziomie węglowodanów powodują utratę masy ciała, jednak często następuje także spadek masy mięśniowej oraz utrata wody (chociaż w dłuższej perspektywie spada również poziom tkanki tłuszczowej). Niemniej jednak często odbywa się to kosztem zdrowia: niewydolność nerek i wątroby, zaparcia, choroby jelit – to tylko nieliczne dolegliwości będące powikłaniami długotrwałego stosowania takich sposobów żywienia. Produkty nabiałowe bogate są w kwasy tłuszczowe nasycone, takie jak mirystynowy, laurynowy, palmitynowy, które mają działanie hipercholesterolemiczne (podnoszące poziom cholesterolu we krwi). W diecie paleo nie stosuje się nabiału, a mięso zawiera kwas tłuszczowy nasycony – stearynowy, który nie wykazuje wpływu na poziom cholesterolu. Mięso czerwone zawiera pewne ilości kwasu palmitynowego, jednak biorąc pod uwagę całościowy stosunek kwasów tłuszczowych w paleodiecie, nie jest to nic, czego nasz organizm nie byłby w stanie zmetabolizować. Dieta ta bogata jest także w tłuszcze jednonienasycone, których źródłem jest mięso, ale również olej rzepakowy, oliwa z oliwek oraz awokado. Niewątpliwą korzyścią z jej stosowania jest też właściwy stosunek kwasów omega-3 do omega-6. Mimo że mają one korzystny wpływ na organizm człowieka, nie wszyscy wiedzą, że ich nadmiar może być niewskazany. Szczególnie mowa tu o tych z grupy omega-6, a dokładniej rzecz ujmując, ich przewadze ilościowej nad kwasami omega-3. Ich nadmierne spożycie może się przyczynić do obniżenia poziomu „dobrego“ cholesterolu (HDL – cholesterol o wysokiej gęstości, ang. High Density Lipoprotein), tym samym powodując odkładanie się w tętnicach „złego” (LDL – cholesterol o niskiej gęstości, ang. Low Density Lipoprotein). Ponadto prowadzi do stwardnienia tętnic, chorób serca oraz rozwoju nowotworów, szczególnie sutka, prostaty i jelita grubego. Z nieprawidłowym stosunkiem kwasów omega-6 do omega-3 (10:1 lub nawet 20:1) skorelowane są liczne procesy zapalne, które po czasie wpływają niekorzystnie na nasze zdrowie. Prawidłowy powinien być zbliżony do 1:1, nie większy niż 4:1. W większości potraw dostosowanych do diety paleo stosunek ten wynosi 2:1 lub 3:1. Kwasy tłuszczowe omega-6 znajdują się w dużych ilościach w olejach: kokosowym, słonecznikowym, kukurydzianym, z nasion winogron, arachidowym, sezamowym i sojowym oraz w produkowanych z nich margarynach. Oprócz planu żywieniowego paleo dobrym przykładem korzystnego wpływu kwasów omega-3 może być dieta śródziemnomorska bogata w oliwę z oliwek, ryby morskie oraz owoce morza.

Co do warzyw i owoców – popularne diety niskowęglowodanowe właściwie eliminują ich spożycie. Warto przypomnieć, że to właśnie te składniki dostarczają nam związków regulujących pracę jelit, wspomagających perystaltykę, zmniejszających wchłanianie tłuszczu, a ponadto substancji antywolnorodnikowych (przeciwutleniaczy). Eliminując warzywa i owoce z menu narażamy się na wiele chorób, które mogą wynikać z nadmiernego spożycia tłuszczów zwierzęcych, a ponadto na niedobory pokarmowe i zaburzenia pracy układu pokarmowego. Zwolennicy tradycyjnych diet niskowęglowodanowych wykluczają je ze względu na zawartość węglowodanów oraz ich indeks glikemiczny (IG). W tym miejscu warto podnieść argument, że warzywa i owoce w swojej naturalnej postaci mają naprawdę niski IG (jednocześnie ilość węglowodanów w 100 g), dzięki czemu ich spożycie pomaga uzyskać stabilny poziom cukru we krwi. Wszystko to za sprawą uśrednionego ładunku glikemicznego będącego przemnożeniem wartości indeksu glikemicznego oraz ilości węglowodanów w porcji produktu.


Eliminacja zbóż - paleolityczny koszmar kulturystyczny
Badacze przytaczają argument, że wszelkie problemy zdrowotne rozpoczęły się wówczas, gdy ludzie zaczęli siać, zbierać i spożywać ziarna zbóż, co miało miejsce około 3000 lat p.n.e. Stali się wówczas niżsi, zmieniła się budowa ich szczęk, która przystosowała się do nowego rodzaju pokarmu. Zęby służące do tej pory do ogryzania kawałków mięsa zaczęły nachodzić na siebie, co ułatwiało żucie i rozdrabnianie ziaren. W tym czasie ludzi zaczęły również trapić niedobory witamin, problemy z uzębieniem czy tak dokuczliwe choroby jak osteoporoza czy krzywica. Wraz z nabywaniem nowych umiejętności – pozyskiwaniem soli, marynowaniem, destylacją alkoholu czy wędzeniem – trapiły ich coraz to inne dolegliwości. Faktem jest, że wraz z rozpoczęciem uprawy zbóż liczba ludności gwałtownie zaczęła się zwiększać, co z pewnością związane jest z łatwiejszym dostępem do pożywienia. Wzrosła też średnia długość życia, ale mimo to ludzie byli w coraz gorszym stanie zdrowotnym.

Główne zalety diety paleo
Największym pozytywem tego planu żywieniowego jest prostota. Właściwie wytyczne diety jaskiniowca ograniczają się do tego, co można, a czego nie można jeść. Do pierwszej kategorii zaliczymy przede wszystkim: chude i tłuste mięso (indyk, kurczak, cielęcina, wołowina, dziczyzna) oraz ryby i owoce morza. Wszystkie owoce i warzywa także muszą się znaleźć w menu, ale tylko te, które nie zawierają skrobi (należy zrezygnować z roślin strączkowych, ziemniaków, batatów, manioka, tapioki). Natomiast do kategorii „nie można jeść“ zaliczymy: zboża, rośliny strączkowe, nabiał i produkty przetworzone. Małe grzeszki i odstępstwa od rygoru oczywiście są możliwe. Należy przyjąć zasadę, że jest to sposób odżywiania się na całe życie, a nie tylko na krótki czas, w związku z czym dozwolone jest okazjonalne spożywanie wina czy piwa oraz inne, rzadkie jednak, odstępstwa. W omawianej diecie nie liczy się kalorii ani gramów tłuszczu czy węglowodanów. To plan żywienia intuicyjny, regulujący przemianę materii, w którym organizm sam będzie się domagał określonej ilości pożywienia. A biorąc pod uwagę to, że pokarm w diecie paleo jest dość ubogi energetycznie (rezygnacja z panierek, sera żółtego, dodatku cukru itp.) oraz zasobny w błonnik, jest to dość zasadne.

Większość czytelników z pewnością zastanawia się, jak wygląda przykładowy dzień na diecie paleo. Proszę bardzo. Oto kilka propozycji, których w internecie możemy znaleźć miliony:

Śniadanie

  • Propozycja 1: 1/2 melona, 4 jajka lub filiżanka kawy.
  • Propozycja 2: 1 czerwony grejpfrut oraz krewetki (lub ryby, inne owoce morza, mięso) gotowane na parze.


Obiad

  • Propozycja 1: Pieczeń wołowa z dodatkiem warzyw i owoców, np. pomidory, cebula, jabłko. (Można wykorzystać zioła, oliwę z oliwek, olej lniany, sok z cytryny. Taki posiłek dość prosto jest również skomponować w restauracji. Wystarczy nie zamawiać mięsa w panierce czy sosie, lecz mięso grillowane, natomiast zamiast frytek, ziemniaków czy ryżu – większą porcję surówki).
  • Propozycja 2: Pomidor z awokado z dodatkiem pieprzu i czosnku, kotlety cielęce, krojona marchewka, kalafior gotowany na parze z dodatkiem soku z cytryny i mrożona herbata oraz sałatka owocowa.


Kolacja

  • Propozycja 1: Porcja łososia gotowanego na parze lub pieczonego na grillu z warzywami, np. sałatą, pomidorami, papryką, cebulą, ogórkiem z olejem lnianym i cytryną oraz pomarańczą.
  • Propozycja 2: Gtowane jajka, porcja pomidorów i ogórków z cebulą polanych oliwą z oliwek.


Problem wapnia przy diecie paleo?
Badania pokazują, że nie tylko ilość spożywanego wapnia, ale też stopień wydalania z organizmu ma wpływ na jego poziom we krwi. Bywa, że mimo diety bogatej w ten składnik, dotykają nas problemy z gęstością kości (osteoporoza), co wiąże się z nieprawidłową gospodarką pierwiastkiem w organizmie. Naukowcy dowiedli, że na poziom wapnia wpływa równowaga kwasowo-zasadowa. Tradycyjna dieta (mięso, wędliny, nabiał, ryby, rośliny strączkowe, zboża) ma działanie kwasotwórcze, co zwiększa wydalanie wapnia z moczem. Łatwo dojść do wniosku, że warzywa i owoce, które mają działanie zasadotwórcze, zmniejszają wydalanie tego składnika z organizmu i regulują gospodarowanie nim na tyle, że jego spożycie nie ma już takiego znaczenia. Mimo że w trakcie diety paleo poziom wapnia w organizmie ulega obniżeniu, to i tak nie zaburza to w żaden sposób gospodarki wapniowo-fosforanowej. Ma to właśnie związek z brakiem zwiększonego wydalania tego pierwiastka. Podsumowując, poziom wapnia w organizmie przy standardowej diecie można porównać do dmuchania dziurawego balonika – musimy cały czas weń dąć, aby utrzymać napiętą strukturę. Odnosząc to do fizjologii, ilość spożytego wapnia nie liczy się, skoro przez cały czas ucieka on z organizmu.

Paleolityczne zagadnienia dietetyczne
Sól ­– ludzie pierwotni nie mieli jej w swoim jadłospisie. Wiele badań, choć często sprzecznych ze sobą, dowodzi, że jej nadmierne spożycie może przyczyniać się do nadciśnienia, udaru, osteoporozy, kamieni nerkowych, astmy, a nawet nowotworów. Sól za sprawą anionów chlorkowych (składa się z dodatnio naładowanych jonów sodu i ujemnie naładowanych jonów chlorku) wnosi do organizmu (po strawieniu jej) ładunek kwasowy.

Tłuste kontra chude – jeśli przyjrzymy się 100 g tłustego mięsa i 100 g chudego mięsa, rachunek jest prosty. W pierwszym przypadku możemy mieć około 20–30 g tłuszczu, co oznacza, że będziemy mieli mniej cennego białka i aminokwasów w spożywanej porcji oraz większy ładunek energetyczny. Pierś z kurczaka czy indyka w 100 g będzie zawierała około 1 g tłuszczu, tym samym więcej cennego białka. Ponadto dostarczy mniej kalorii. Warto zatem kierować się zasadą – maksymalizacja ilości białka, minimalizacja tłuszczu. Wybierajmy mięso drobiowe (indyk, kurczak) oraz wołowinę, z której najchudsza jest polędwica. Oczywiście nie oznacza to, że nie możemy w diecie paleo spożywać tłustego mięsa, jednak pamiętajmy, aby z nim przesadzać, szczególnie jeśli mamy wolną przemianę materii.
 
Typowa współczesna dieta kontra paleo
W jadłospisie popularnego Kowalskiego łatwo dostrzec, że sporo w nim cukrów prostych (wszystkie produkty z jego dodatkiem), skrobi (ziemniaki, zboża), tłuszczu oraz soli, która jest dodawana niemal do wszystkiego. Przeciętna dieta obfituje w chlorek sodu (sól spożywczą), którego potrafimy zjeść do 10 kg rocznie. Smakosze coli, słodkich napojów, jogurtów czy słodyczy zjadają nawet do 100 kg rocznie sacharozy. Przeliczając cukier na kalorie otrzymamy dawkę 400 tysięcy w ciągu 365 dni, w zasadzie bezużytecznych, niemających żadnych innych cech odżywczych poza czystą energią. W diecie Kowalskiego sporo jest tłuszczu pochodzącego z podrobów i przetworów mięsnych: boczki, salcesony, kiełbasy, parówki, pasztety, wędliny. Do tego oczywiście masa dość tuczącej skrobi w postaci bardzo przetworzonej, obdartej z minerałów i witamin. Przeciętny Polak wybiera białe bułki, białe pieczywo, mąkę pszenną, biały ryż, zamiast produktów pełnoziarnistych.

Dieta XXI w. jest pozbawiona wartości odżywczych, jałowa, tłusta, słodka, słona i mocno konserwowana. Dajemy się omamić reklamom telewizyjnym i kupujemy maksymalnie przetworzoną żywność. Dieta paleo zakłada, że wszystko, co niezbędne, organizm znajdzie w naturze. Z mięsem, rybami, warzywami i owocami dostarczamy mu wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Takich produktów zresztą trudno zjeść ponad miarę. W przeciwieństwie do sytego obiadu „w standardzie“, po którym możemy jeszcze wcisnąć litr lodów waniliowych. Skoro jest jeszcze tyle miejsca, dlaczego by nie zjeść czegoś konkretnego, np. kawałka mięsa? Odpowiedź jest prosta – bo nie jest słodkie. Należy się zastanowić nad tym, jak wielu z nas uzależnionych jest od żywności. Ma się wrażenie, że właściwie życie niektórych osób kręci się wokół jedzenia, i to ono determinuje ich działania. Popularna i niezdrowa żywność uzależnia. Dodaje się do niej substancje polepszające smak, które sprawiają, że wciąż odczuwamy niedosyt, do tego dochodzą huśtawki insulinowe i wywoływany przez nie sztuczny, hormonalny głód. Wydaje się, że niewielkie modyfikacje w przypadku paleo, choćby poprzez wprowadzenie nieoczyszczonych i nierafinowanych olejów roślinnych oraz wprowadzenie kapsułek z olejem z ryb (SUPER OMEGA-3), czynią tę dietę w pełni wartościową dla organizmu.

Dieta paleo – remedium na choroby XXI wieku?
Samo jedzenie warzyw i owoców powoduje wiele korzystnych skutków zdrowotnych. To źródła witamin, minerałów, błonnika, antyoksydantów oraz substancji fitochemicznych. Naukowcy podają wiele korzyści, jakie odniesiemy, przechodząc na ten sposób odżywiania się. Dzięki powrotowi do natury można ograniczyć ryzyko występowania wielu zaburzeń i chorób:

  • Nowotworów – dzięki działaniu nutraceutyków, błonnika, kwasów tłuszczowych omega-3.
  • Chorób układu krążenia – dzięki działaniu „dobrych” tłuszczów i właściwemu ich stosunkowi.
  • Osteoporozy, nadciśnienia, udarów, dysfunkcji nerek, astmy – dzięki właściwej równowadze kwasowo-zasadowej mającej podłoże w wyeliminowaniu soli oraz dostarczeniu sporej dawki warzyw i owoców w trakcie dnia.
  • Zaparć, żylaków, hemoroidów, zgagi, niestrawności, chorób jelita grubego i cienkiego, choroby wrzodowej – dzięki zawartości błonnika, kwasów omega-3, nutraceutyków, eliminacji przetworzonych zbóż.

Podsumowanie
Po analizie wszystkich korzyści płynących z wdrożenia i stosowania diety paleolitycznej należy sobie postawić pytanie, czy taki tryb żywienia jest odpowiedni dla sportowców. Tak, ponieważ rezygnacja z przetworzonej żywności, konserwantów, skrobi, produktów mlecznych może być przecież niezwykle korzystna także dla organizmu intensywnie trenujących zawodników. Szczególnie gdy dodamy jeszcze do tego wysokie spożycie produktów o działaniu odkwaszającym, tj. świeżych warzyw czy owoców. Korzystne może być nawet wprowadzenie chociażby części jej założeń do planu żywieniowego. Dieta paleo z powodzeniem stosowana jest przez wiele osób wykonujących często ultraintensywne wysiłki fizyczne – chociażby crossfit. Jedynym mankamentem jest tu koszt. Niestety jedzenie świeżych, nieprzetworzonych produktów spożywczych nie jest tanie. To prawdziwy paradoks współczesności – podstawowy typ pokarmu, który nie wymaga niemal żadnej obróbki technologicznej, jest często wielokrotnie droższy od maksymalnie przetworzonego przemysłowo odpowiednika. Mimo to dietę paleo warto wypróbować i przełamać w ten sposób opory psychiczne związane z jej wdrożeniem. Nie dlatego, że jest modna, lecz dlatego, że jej koncepcja opiera się na bardzo rozsądnych założeniach.
TREC Team

 

 


Suplementacja w diecie paleo

Analiza przykładowej diety paleo pokrywającej 2200 kcal pokazała, że łącznie energia pochodziła w 33% z białek, 25% z węglowodanów oraz 42% z tłuszczu. Spożycie większości witamin czy minerałów było 10 razy większe niż zalecane normy. Szczególnie dużo było w niej witamin o funkcji antyoksydantów: A, C i E, minerałów, np. selenu, który ma duże znaczenie w prewencji nowotworów, oraz substancji nutraceutycznych. Duży był również udział witamin z grupy B (B6, B12) oraz kwasu foliowego, ważnych dla krwi, gdyż obok żelaza zapewniają właściwy poziom hemoglobiny oraz prawidłowy rozwój układu nerwowego. W diecie paleo zabrakło witaminy D3, którą przodkowie pozyskiwali, wystawiając ciała podczas polowań na słońce. Obecnie, z racji istnienia dziury ozonowej, działanie słońca uważane jest za czynnik ryzyka nowotworów skóry. Ograniczenie ekspozycji na jego promienie uniemożliwia naturalną syntezę witaminy D3. W związku z tym podczas stosowania planu paleo zalecana jest suplementacja tym związkiem, np. w postaci kapsułek czy tabletek z aktywną formą witaminy. Należy także pamiętać o suplementacji aminokwasami rozgałęzionymi (BCAA) lub też egzogennymi (EAA), ograniczając jednak spożycie protein serwatki, gdyż jest to produkt zbyt bliski nabiałowym źródłom. Wszelkiego rodzaju aminokwasy, w tym egzogenne i BCAA, są na tyle przetworzone, że nie będą stanowiły „zagrożenia“ dla organizmu podczas diety paleo. Tu polecić można preperaty, takie jak BCAA POWDER czy BCAA X-TANK, L-GLUTAMINE XTREME oraz BCAA G-FORCE, szczególnie wskazane u osób aktywnych fizycznie. Co zrobić z koncentratami węglowodanowymi? Biorąc pod uwagę potrzebę eliminacji źródeł skrobiowych (maltodekstryny, skrobia z kukurydzy woskowej, Vitargo), wygląda na to, że należy skupić się na zwykłej dekstrozie (DEXTROSE PRO, DEXTROSE POWDER), do której z powodzeniem możemy dodać porcję aminokwasów, co poprawi dodatkowo ich wchłanianie.

Data: 20 sierpnia 2013 12328 Odsłon Pozostaw komentarz Przejdź do komentarzy

Pozostaw komentarz
Brak komentarzy

 

Firma / O Trec Nutrition

Dążenie do osiągnięcia zdrowego, wysportowanego i sprawnego ciała stało się w ostatnich latach światowym trendem. Doskonała sylwetka i wysoka forma fizyczna nie jest tylko związana z intensywnym treningiem, ale również z racjonalnie przygotowaną dietą. Podstawowe znaczenie głównych makroskładników odżywczych znane jest już dość dobrze. Jednak nowo odkrywane funkcje białek, tłuszczów i węglowodanów w procesach budowania masy mięśniowej, wytwarzania energii i regeneracji potreningowej wciąż zaskakują wielu naukowców i dietetyków. Zapotrzebowanie sportowców wyczynowych, oraz trenujących rekreacyjnie na składniki pokarmowe jest znacznie większe i nie zawsze może być zaspokojone przez tradycyjną dietę.

 

Doświadczenia pokazują, że precyzyjna, odpowiednio dobrana suplementacja jest doskonałym wsparciem dla prawidłowo prowadzonego programu treningowego. Osiągnięcie wymarzonego celu staje się szybsze i łatwiejsze, gdy wspomagane jest najwyższej jakości preparatami, gwarantującymi pełne bezpieczeństwo stosowania. Firma TREC NUTRITION, przy współpracy z najlepszymi laboratoriami, technologami żywienia, lekarzami sportowymi oraz wybitnymi sportowcami, stworzyła ofertę produktów na najwyższym światowym poziomie. W ofercie znajdują się produkty wspomagające przyrost masy i siły mięśniowej, energetyzujące, redukujące tkankę tłuszczową, regenerujące aparat ruchowy oraz wzmacniające siły witalne organizmu. Sięgając po produkty naszej firmy mają Państwo pewność, że dostarczacie swojemu organizmowi tylko najlepszych składników odżywczych, w odpowiednich dla niego proporcjach.

 

Od początku istnienia TREC NUTRITION przykładał szczególną wagę do najwyższej jakości oferowanych produktów oraz pełnej ich zgodności z obowiązującym prawem żywnościowym. W chwili obecnej w firmie funkcjonuje Zintegrowany System Zarządzania spełniający wymagania norm ISO 9001 i ISO 22000 w zakresie „Produkcja, konfekcjonowanie i sprzedaż środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz suplementów diety”. Dzięki rygorystycznemu przestrzeganiu zasad dobrej praktyki higienicznej (GHP) i produkcyjnej (GMP) w naszym nowoczesnym zakładzie produkcyjnym, poziom bezpieczeństwa oferowanych wyrobów nie ustępuje nawet najsurowszym wymaganiom stawianym produkcji farmaceutycznej. Sprawność funkcjonowania firmy oraz nasza determinacja w tworzeniu i nieustannym doskonaleniu systemu zarządzania jakością oraz bezpieczeństwem żywności została potwierdzona certyfikatem przyznanym przez szwajcarską firmę SGS uznawaną za najlepszą na świecie w dziedzinie certyfikacji zakładów. Więcej informacji o wszystkich produktach znajdziecie Państwo na stronie www.trecnutrition.com oraz telefonicznie u naszych ekspertów pod nr tel. 071 795 81 70 lub pocztą elektroniczną: ekspert@trec.com.pl.

Regulamin programu lojalnościowego - "Premiujemy zakupy i aktywnych klientów"

  1. Ogólne informacje o programie lojalnościowym.
    Każdy zarejestrowany klient sklepu trec.pl za dokonane zakupy i aktywność otrzymuje punkty w programie lojalnościowym, które może wymieniać na produkty z naszej oferty podczas realizacji zamówień.

  2. Zasady naliczania punktów:
    • każde 1 zł wydane w naszym sklepie to zdobycie 1 punktu. 20 zdobytych punktów to 1 zł do realizacji w sklepie (punkty są naliczane od całkowitej wartości produktów w zamówieniu, bez kosztów wysyłki),
    • zarejestrowanie się na sklepie nowego klienta to 200 pkt. - 10 zł do wykorzystania na zakupy,
    • zapisanie się do newslettera 100 pkt. - 5 zł do wykorzystania na zakupy,
    • dodanie opinii o produkcie w serwisie www.trec.pl jak i serwisie Opineo.pl 100 pkt. - 5 zł do wykorzystania na zakupy (użytkownik może otrzymać punkty za maksymalnie 2 recenzje w ciągu dnia, po ich zaakceptowaniu przez administratora. Użytkownik może otrzymać tylko punkty za produkt który wcześniej zakupił na stronie sklepu).
  3. Weryfikacja punktów.
    Punkty za zamówienie przyznawane są po zamknięciu zamówienia przez administratora systemu lub po zaakceptowaniu przez niego recenzji. Maksymalny czas oczekiwania na zaakceptowanie recenzji to 2 dni. Punkty za zapisanie się do newslettera przyznawane są od razu po zapisaniu.

    Punkty oczekujące zostają zaliczone, gdy:
    • wiadomo, że dana transakcja została sfinalizowana, czyli zamówienie zostało opłacone, a zamówiony towar został wysłany do Klienta,
    • transakcja została sfinalizowana (zamówienie opłacone i zamknięte w systemie) w ciągu 14 dni od chwili złożenia zamówienia.
    Punkty oczekujące zostają anulowane, gdy:
    • nie doszło do transakcji (np. brak wpłaty),
    • kiedy administrator nie zaakceptował opinii o produkcie.
  4. Uwagi dodatkowe:
    • dla jednego Klienta może być prowadzone tylko jedno konto z punktami. Nie ma możliwości przekazania punktów innej osobie,
    • minimalna ilość punktów jaką Klient musi zdobyć na swoim koncie żeby móc je wykorzystać to 300 pkt.,
    • maksymalna ilość punktów to 4000 pkt. Po przekroczeniu salda punkty za kolejne zamówienia nie będa naliczane,
    • po wykorzystaniu części punktów saldo zostanie zmniejszone, punkty za kolejne zamówienia będą naliczane aż do ponownego uzyskania salda maksymalnego,
    • jeśli przy zamówieniu któryś z produktów został opłacony za pomocą punktów wtedy za całość zamówienia punkty nie są przyznawane,
    • jeśli w zamówieniu znajdują się produkty objęte będące już w promocji (np. obniżona cena specjalna) lub zamówienie objęte jest inną regułą promocyjną, punkty za takie zamówienie, również nie są przyznawane,
    • użycie jakiegokolwiek kodu rabatowego, także zwalnia zamówienie z naliczania za nie punktów,
    • program nie obowiązuje w przypadku zamówień realizowanych do dnia 18 października 2013,
    • sklep trec.pl zastrzega sobie prawo do zmiany warunków w programie lojalnościowym.

[X]

Strona wykorzystuje pliki cookie, które przechowywane są na Twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to, możesz wyłączyć obsługę plików cookie w Swojej przeglądarce.
Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.